Polacy nie potrafią planować wydatków.
Polacy
w większości nie potrafią planować swoich budżetów miesięcznych. Nie rozumieją,
że bez świadomości czekających każdego z wydatków robią sobie krzywdę. Bez
solidnego zagospodarowania każdego grosza nie będziemy w stanie dopiąć
miesięcznego bilansu i wyjść przynajmniej „na zero”.
Jakiś
czas temu przeczytałem artykuł o młodych ludziach, mieszkających w dużym
polskim mieście i się przeraziłem. Każdy z nich zarabiał co najmniej 6000
złotych miesięcznie netto, a w połowie miesiąca nie miał już ani grosza. Pomyślałem
sobie, jak tak można? Jak można w ciągu kilkunastu dni przepuścić więcej niż
niejedna polska rodzina ma na życie na 2-3 miesiące? Toż to czysta głupota.
Ci
młodzi, wykształceni, mający dobrą pracę ludzie, są finansowymi golasami. Tak
naprawdę nie mają nic. Bo co im po szafach pełnych markowych ciuchów, butów,
których nigdy nie nosili, nowoczesnych gadżetów czy drogich perfum? Czy ten
cały „majątek”, który zgromadzili przyda im się w chwili, kiedy stracą pracę,
kiedy będą chcieli kupić mieszkanie czy wyjechać na wakacje? Otóż nie.
Każdy
z nich w dniu wypłaty dostawał finansowej głupawki. Widząc sporą kwotę na
koncie nie myśleli o opłatach, kosztach życia, oszczędnościach. Gnali do
sklepów, kupowali ciuchy, elektronikę, perfumy i wydawali prawie wszystko
co mieli. Bo przecież mam pieniądze to mogę szaleć. Przecież pieniądze są dziś
to dlaczego ma ich nie być jutro? Niby wykształceni, ale finansowo analfabeci.
Zero planów, zero finansowej inteligencji, żadnego solidnego przygotowania do
planowania swoich wydatków.
Jak być powinno?
Każdy
z nas, każda rodzina, powinna mieć solidnie zaplanowany swój miesięczny budżet
domowy. Każda złotówka powinna być zagospodarowana. Tylko wtedy nic
nas nie zaskoczy, nie zabraknie nam na podstawowe potrzeby, opłaty i zaciągnięte
zobowiązania. Miesięczny budżet domowy to fundament rodzinnych wydatków. A jak
wiadomo, bez solidnego fundamentu nie ma solidnej budowli.
Na
pewno sobie pomyślisz, że łatwo powiedzieć a trudniej zrobić. A ja ci powiem,
że takie planowanie to wcale nie taka trudna rzecz. Ja sam jakiś czas temu
prowadziłem i planowałem budżet domowy. Po jakimś czasie z różnych powodów
zaniechałem tego nawyku. A od kilku miesięcy znów przygotowuję nasz rodzinny
budżet. Przyznam się szczerze, że przez te kilkanaście miesięcy kiedy nie
miałem kontroli nad finansami mojej rodziny, czułem się paskudnie. Nie
wiedziałem, gdzie i na co wydajemy pieniądze. Czasami na kilka dni przed
wypłatą musieliśmy solidnie zaciskać pasa, żeby przetrwać. A dziś już wiem na
co muszę a na co mogę wydać pieniądze w ciągu miesiąca. Mam pełną kontrolę nad
swoim budżetem i czuję się o wiele pewniej, jeśli chodzi o finanse mojej
rodziny.
Jak się zabrać do planowania domowych wydatków?
Planowanie
budżetu domowego można rozpocząć co najmniej na dwa sposoby. Pierwszy z nich to
zapisywanie w ciągu miesiąca każdego wydatku z podziałem na kilka kategorii. O
ile jesteś sam lub też masz bardzo zdyscyplinowaną rodzinę, to możesz podejść
do miesięcznego budżetu w ten sposób. Po miesiącu, w którym zapisujecie
wszystkie wydatki musicie usiąść i zobaczyć, na co wydaliście wasze pieniądze i
określić, gdzie wydaliście ich za dużo. Być może uda się ograniczyć niektóre
wydatki a zaoszczędzoną sumę przeznaczyć na oszczędności lub odkładanie na
jakiś szczególny cel.
Drugi
sposób na planowanie domowego budżetu, ten, który sprawdził się w mojej
rodzinie, to podejście do tematu od drugiej strony. W dniu w którym wpływają na
konto wynagrodzenia męża czy też męża i żony, zapisujemy je, najlepiej w
odpowiednio przygotowanym arkuszu Excel. Poza dochodami w arkusz wpisujemy
również wszystkie, czekające nas w nadchodzącym miesiącu wydatki i
zobowiązania. To daje nam jakiś obraz naszych wydatków oraz tego, ile zostanie
nam „na życie”. A teraz z kwoty, która nam została musimy odjąć to co chcemy
przeznaczyć na oszczędności. Nawet, gdyby to było tylko 5 zł to warto.
Systematyczne odkładanie nawet niewielkiej kwoty pozwala na wyrobienie w sobie
nawyku oszczędzania. Jeśli z każdy miesiącem będziemy odkładać coraz większą
kwotę, to po jakimś czasie uzbieramy całkiem pokaźną sumkę.
Darmowa pomoc w planowaniu budżetu domowego.
Aby
ułatwić wam nieco planowanie miesięcznego budżetu waszej rodziny, przygotowałem
specjalny Kalkulator planowania miesięcznego budżetu domowego w
formie pliku Excel. Wystarczy, że uzupełnicie lub usuniecie niepotrzebne wpisy
w polach z niebieskim tłem a kalkulator sam pokaże wam, ile możecie wydawać na
jedzenie każdego dnia. Dodatkowo podpowie wam, ile odłożycie, odkładając co
miesiąc stałą kwotę.
![]() |
Wsparcie przy planowaniu miesięcznych wydatków. |
Po
lewej stronie kalkulatora mamy wydatki „stałe”. Są to raty kredytów, opłaty za
mieszkanie, media, telefon czy Internet. Koszt te ponosimy stale, co miesiąc.
Jedyne co może się zmieniać, to ich kwoty.
W
prawej kolumnie, w pola z niebieskim tłem wpisujemy dochody gospodarstwa
domowego, oraz wydatki, które planujemy, ale nie musimy ich realizować. Są to
kwoty, które możemy przeznaczyć na ubrania, lekarstwa, papierosy, alkohol,
książki, gazety i inne, nie ujęte w wykazie rzeczy. Na koniec trzeba jeszcze
wpisać ile dni mamy w miesiącu, na który planujemy nasz domowy budżet i
kalkulator podpowie nam, ile możemy wydawać każdego dnia na jedzenie. Jest to
oczywiście kwota średnia. Może się zdarzyć, że jednego dnia wydamy mniej,
innego więcej, ale będziemy wiedzieli, na ile możemy sobie pozwolić każdego
dnia. Najlepiej jest np. wyciągnąć z banku kwotę odpowiadającą wydatkom na cały
tydzień i trzymać ją w domu. Wtedy będziemy wiedzieli, jak zaplanować wydatki,
żeby zmieścić się w możliwej do wydania kwocie pieniędzy.
Planowanie
budżetu w cyklach miesięcznych to bardzo ważna rzeczy. Tylko w taki sposób
możemy zapanować nad swoimi wydatkami, możemy uszczelnić niekontrolowany wypływ
gotówki z naszego portfela i zacząć budować finansowe zabezpieczenie na „gorsze
czasy”. Im więcej przeznaczymy na oszczędności, czyli budowanie naszej
finansowej poduszki bezpieczeństwa, tym lepiej. Kwota, jaką powinniśmy trzymać
na „czarną godzinę” powinna odpowiadać półrocznym a najlepiej rocznym wydatkom
rodziny. Tylko wtedy będziemy mogli spać spokojnie. W przygotowanym
kalkulatorze znajdziesz pozycję, która podpowie ci, ile powinna wynosić twoja
finansowa poduszka bezpieczeństwa i jak długo będziesz ją budował. Oczywiście
czas ten może ulec zmianie jeśli masz już jakieś oszczędności lub jeśli od
czasu do czasu wpadnie ci jakaś większa kwota, którą odłożysz.
Jeśli
chcesz otrzymać zupełnie za darmo przygotowany przeze mnie kalkulator to
wystarczy, że zapiszesz się na newsletter mojego bloga. Formularz do zapisu
znajdziesz w prawej kolumnie, u samej góry. W wiadomości powitalnej otrzymasz
link do kalkulatora, którego screen załączyłem do tego wpisu. Kalkulator ten
możesz skopiować na kilka arkuszy Excela lub też utworzyć dowolną ilość jego kopii,
dzięki czemu będziesz mógł zaplanować swoje wydatki nawet na cały rok.
Pomóż mi w ulepszaniu mojego bloga.
Jeśli
masz jakieś uwagi do tego kalkulatora, uważasz że coś w nim źle działa lub
czegoś brakuje, to napisz do mnie. Poprawię co trzeba i udostępnię poprawioną
wersję tego kalkulatora. Mój adres mailowy znajdziesz na stronie O Mnie.
Jeśli
masz znajomych, którzy nie radzą sobie z planowaniem comiesięcznych wydatków
lub po prostu chcesz im pomóc w okiełznaniu domowych wydatków, to powiedz im o
moim blogu i tym wpisie. Pozwól im zmienić finansową stronę życia i zacząć
panować nad przepływem pieniędzy.
Na
koniec chcę Ci podziękować za to, że czytasz mój blog, informujesz o jego
istnieniu swoich znajomych i pomagasz im zmieniać ich finansową stronę życia na
lepsze.
Warto planować swój budżet domowy, gdyż jest to pierwszy, a zarazem największy krok w kierunku oszczędzania.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Bartłomiej z Confronter, http://confronter.pl